Edukacja domowa Jak wychować szczęśliwe i mądre dzieci - Edukacja domowa dla każdego

Przejdź do treści

Menu główne:

Edukacja domowa
Edukacją domową swoich synów zajmuję się od 8 lat.
Starszy syn Kuba ma lat 13 i jest w III klasie gimnazjum (jeśli chodzi o wiek jest to dwa lata do przodu w stosunku do programu). Młodszy syn Mikołaj ma lat 8 i jest w II klasie SP.

Dlaczego zdecydowaliśmy się na edukację domową? Jakie mamy problemy, jakie radości, jakie wyzwania? Dużo osób o to pyta, szczególnie w świetle ostatnich zawirowań edukacyjnych.

O początkach naszej edukacji napisałam książkę. Ponieważ - jak się okazuje - nie wysyciłam dostatecznie tematu - w najbliższym czasie ukaże się kolejna część. Poniżej fragment odpowiedzi - dlaczego edukacja domowa z książki Nauka to zabawa! Edukacja domowa dla początkujących.

           "Nasza edukacja domowa jest edukacją ustawiczną. Jest nauką przez zabawę. Jest radością. Jest fascynującym szukaniem połączeń: pomiędzy biologią, matematyką i fizyką, językiem polskim i geografią, nauką angielskiego i przygotowywaniem kanapek na wycieczkę do lasu.  
              Jest stawianiem pytań. Pytania są ważniejsze, niż odpowiedzi, których próbujemy wspólnie szukać.   
Tak samo, jak nie ma dwojga identycznych dzieci, tak samo nie ma dwóch identycznych modeli wychowania i uczenia dziecka poza-szkołą. To są nasze doświadczenia. Tak się uczymy, tak żyjemy i odkrywamy świat.  
Może i Tobie się spodoba i ruszysz wraz ze swoją rodziną podobną ścieżką? Może uznasz nasze przygody i doświadczenia za przydatne i niektóre rozwiniesz tak, aby pasowały do Twojej rodziny?

         Edukacja domowa… dojrzewaliśmy do tego tematu rodzinnie przez kilka lat. Właściwie od narodzin Kuby1.
      Jak nie zgubić w dziecku tej fenomenalnej ciekawości świata i wiary, że wszystko jest możliwe? Jak uszczęśliwiać dziecko  codziennie?  
                 Pozwalając mu się uczyć i rozwijać zgodnie z jego własnym tempem! Które jest oszałamiające – jeśli tylko jesteśmy w stanie to dostrzec i jesteśmy w stanie dziecku na ten rozwój pozwolić… Przegoni nas we wszystkich kategoriach!
Nauka przez doświadczenie.
Nauka przez eksperyment.
Nauka inspirowana nienasyconą ciekawością świata.
                 Nauka dostosowana do naszego samopoczucia i do rytmu świata przyrody – latem wychodzimy po śniadaniu i wracamy na kolację, całe dnie spędzając na wędrówkach i wyprawach. Zimą odkrywamy nieznane lądy i światy w muzeach i na warsztatach, inspirując się stacjonarnymi odkryciami. Co roku wyczekujemy wiosny i ruszamy w świat. Poznajemy Polskę, poznajemy Europę, z każdej podróży przywożąc mnóstwo wrażeń i wspaniałych odkryć2.
                 Okazało, że taka metoda wychowywania i uczenia się przynosi kapitalne efekty: nasz syn jako 3-latek poznał  poprzez zabawę alfabet (kilka lat później okaże się, że młodszy brat Kubusia nauczy się liter nie mając lat dwóch), jako 4-latek płynnie czytał, pisał i wykonywał w pamięci działania matematyczne. Pływał, jeździł na rowerze, wędrował po parkach linowych i rozrabiał, jak każde dziecko w jego wieku. (...)
    
                Przerwać taką fajną, twórczą, wesołą, pogodną i realizowaną bez przymusu zabawę w naukę i posyłać syna do przedszkola? (...) Będziemy zadawać wszystkie pytania świata. I cieszyć się, kiedy znajdziemy odpowiedzi".

1 E. Maziarz: Fajnie być mamą! Przewodnik aktywnego rodzica, EduCORE, Warszawa 2012, s. 326.
2 E. Maziarz: Wakacje w każdy weekend. Jak aktywnie podróżować z dzieckiem, EduCORE, Warszawa 2012, s. 272.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego